Wystrzelony przed ponad dziesięciu laty amerykański próbnik Jowisza PIONIER 10 przekroczył niedawno odległość 25 jednostek astronomicznych od Słońca. Pomimo tak wielkiego oddalenia oraz uszkodzenia części aparatury podczas przelotu w pobliżu Jowisza Pionier 10 kontynuuje badanie wiatru słonecznego i pola magnetycznego daleko poza orbitą Urana. Wyniki tych badań wskazują na to, że zewnętrzna granica oddziaływania wiatru słonecznego z materią międzygwiezdną, zwana heliopauzą, znajduje się w odległości od 50 do 100 jednostek astronomicznych. Ta heliopauza chroni planety wewnętrzne przed niskoenergetycznym (a w czasie maksimum aktywności słonecznej nawet wysokoenergetycznym) promieniowaniem kosmicznym. Okazało się także, że — wbrew wcześniejszym oczekiwaniom — daleki wiatr słoneczny nie zwalnia wraz ze wzrostem odległości. Poza tym jednym z ciekawszych odkryć jest zarejestrowanie w wiejącym wietrze wysokoenergetycznych jonów helu. Prawdopodobnie jest to neutralny hel z przestrzeni międzygwiazdowej, który przenika heliopauzę, a następnie jest jonizowany przez ultrafioletowe promieniowanie Słońca i zbliżając się do naszej centralnej gwiazdy w jakiś sposób przyspieszany do obserwowanych dużych prędkości.
Więcej informacji spodziewamy się otrzymać od Voyagera 1, który powinien osiągnąć heliopauzę do 1989 roku. Tymczasem Pionier 10 opuszcza system słoneczny w tempie 2,8 jednostki astronomicznej na rok, kierując się w stronę gwiazdy Aldebaran. W dniu 13 czerwca 1983 r. znalazł się już poza orbitą Neptuna, obecnie najdalszej znanej planety Układu Słonecznego.
Wg Sky and Telescope, 1982, 63, 250.