Białe karły — obok gwiazd Wolfa-Rayeta i jąder mgławic planetarnych — należą do najgorętszych gwiazd. Na podstawie jednak naziemnych obserwacji nie zawsze można wyznaczyć temperaturę ich powierzchni, ponieważ znaczną część swej energii wypromieniowują w dalekim nadfiolecie. Dlatego tak wielkie znaczenie mają obserwacje wykonywane za pomocą aparatury umieszczonej w sztucznych satelitach, umożliwiające badać rozkład energii w dużo szerszym zakresie fali. Właśnie nadfioletowa fotometria białego karła „Feige-24”, przeprowadzona za pomocą obserwatorium satelitarnego „OAO-2”, doprowadziła astronoma amerykańskiego Alberta V. Holma do bardzo ciekawych wyników. Badany przez niego obiekt tworzy z chłodną gwiazdą ciągu głównego ciasny układ podwójny, oddalony od nas — jak się ocenia — o około 90 (+55, -31) parseków. Komplikowało to nieco analizę materiału obserwacyjnego, gdyż dopiero po wyeliminowaniu składowej promieniowania chłodnego składnika można było porównać rozkład energii w widmie badanego obiektu z modelami atmosfer białych karłów. Na tej podstawie Holm doszedł do wniosku, iż absolutny blask gwiazdy „Feige-24” wynosi 7,9 (± 1,1)M, a efektywna temperatura jej powierzchni — około 70 000 (+20 000, -15 000)°K.
Wg Astrophysical Journal, 1976, vol. 210, L87.
| Copyright © „Urania — Postępy Astronomii” webmaster: Marek Gołębiewski |