Już pierwsze badania Wenus przeprowadzone przez próbniki bezzałogowe wykazały, że w warstwie obłoków istnieją silne, turbulentne ruchy atmosfery, nasyconej cząsteczkami aerozoli. Powinno to sprzyjać powstawaniu i gromadzeniu się tam ładunków elektrycznych. Powodowane przez nie wyładowania atmosferyczne były po raz pierwszy zarejestrowane podczas eksperymentu „Burza”, przeprowadzonego za pomocą lądowników sond Wenera 11 i 12. Wykorzystując do tego celu odbiorniki radiowe pracujące w zakresie 8–90 kHz prowadzono pomiary poczynając od wysokości 60 km aż do opadnięcia lądownika na powierzchnię planety. W czasie lądowania Wenery 11 wyładowania elektryczne były bardzo intensywne, a ich częstotliwość sięgała 30 na sekundę. Pochodziły one z 6 różnych źródeł, przy czym rozmiary jednego z nich oceniono na 150 km. Cztery dni wcześniej, w tym samym rejonie planety, Wenera 12 zarejestrowała jedynie dwie duże grupy impulsów elektrycznych. Świadczy to o znacznym wzroście aktywności burzowej w czasie nie dłuższym od około 4 dób ziemskich. Ze względu na dużą wysokość warstwy chmur (około 49 km), jest mało prawdopodobne, żeby wyładowania dochodziły do powierzchni Wenus. Zachodzą one raczej między poszczególnymi formacjami warstwy chmur, co jest fenomenem znanym meteorologii ziemskiej. Oba lądowniki zanotowały nieoczekiwanie duży wzrost napięcia pola elektromagnetycznego na wysokości 7–8 km od powierzchni Wenus. Nie znaleziono dotąd wytłumaczenia tego zjawiska, potwierdzonego później przez sondy stacji Pionier-Wenus. Odkrycie wyładowań elektrycznych w atmosferze Wenus pozwoliło wyjaśnić słabe świecenie nocnej części tarczy planety, sporadycznie obserwowane teleskopowo. Według obliczeń podobne świecenie może być zauważone z Ziemi, jeśli aktywność burzowa w atmosferze Wenus kilkukrotnie przekroczy poziom obserwowany z pokładu Wenery 11. Energie wyładowań w atmosferach Ziemi i Wenus są do siebie podobne, chociaż aktywność Wenus w tym względzie jest znacznie wyższa od ziemskiej, pozwalając na wydajną produkcję drugorzędnych składników atmosfery. Ostatnie badania wykazujące, że wyładowania występują w atmosferach Wenus i Jowisza, pozwalają przypuszczać, iż jest to normalne zjawisko na wszystkich planetach obdarzonych dostatecznie gęstą atmosferą.
Kosmiczeskije Issledowanija, 1979, 17, 5, 747.
| Copyright © „Urania — Postępy Astronomii” webmaster: Marek Gołębiewski |