Od p. Lucjana Zeitmana (70-396 Szczecin, ul. Jacka Soplicy 32) otrzymaliśmy niezwykle interesujące opracowanie, stanowiące kontynuację rozważań zapoczątkowanych przez Duncana Lunana a omawianych już kilkakrotnie w „Uranii”.
Podaję interpretację — wzorowaną na rozwiązaniach p.p. Z. Suchowskiego (Urania, 1977 str. 237–244) i W. Bożyma (Urania, 1977 str. 250 i 277–281) — dotyczącą jednak nie uwzględnianej dotąd serii sygnałów. O jej pochodzeniu — na końcu.
Omawiana seria zawiera 18 liczb w następującym porządku:
5 8 4 2 5 3 7 3 3 6 5 3 5 3 5 3 3 7
Spostrzeżenie wstępne: szeregi 733 i 337 tworzą jak gdyby nawias, wewnątrz którego znajduje się sześć liczb o sumie 27. Powtarzają się po obu stronach pary trójek być może mają służyć za potwierdzenie i oznaczają po prostu 33 = 27. Na lewo od „nawiasu” mamy również sześć liczb o takiej samej sumie — 27.
Fakt, że do utworzenia nawiasu użyto trzech cyfr, doprowadził mnie do nowego odkrycia: jeśli 733 potraktować jako nawias kwadratowy, to wewnątrz niego powinien znajdować się nawias zwykły. Nie będę opisywał szczegółowo w jaki sposób do tego doszedłem, w każdym razie ustaliłem, że nawias zwykły wyznaczony jest położeniem cyfry 5.
Zmodyfikowana seria przedstawia się zatem następująco:
(8 4 2) 3 [6 (3/3)]
Bez wnikania w szczegóły podaję od razu gotowe rozwiązanie:
1) Po lewej stronie — jak łatwo zauważyć — mamy malejący ciąg: 23, 22, 21.
Jeśli założyć, że trójka poza nawiasem oznacza wynik działania, to mamy tu niewątpliwie do czynienia z logarytmem:
log2 8 = 3
2) To samo robimy w odniesieniu do prawej strony (wewnątrz nawiasu kwadratowego). Mamy
6 = (3/3)
Czy może to oznaczać co innego jak tylko: „sześć jest liczbą możliwych kombinacji trzech elementów w zbiorze trójelementowym”?
Pora przystąpić do rozważań geometrycznych: Tworzymy „obraz telewizyjny” omawianego szeregu w prostokącie o wymiarach 8 × 10.
Zadziwiająca symetria tego rysunku wprost rzuca się w oczy. Z pewnością można się tu dopatrzeć wielu ciekawych proporcji. Dla przykładu tylko podam, że suma pól dwu bliźniaczych kwadratów HIPO i LEFŁ (Ł przyjęto umownie) wynosi 18. Przekątne tych kwadratów mają długość
. Jak pamiętamy, analizowana seria składa się z 18 elementów.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na coś innego. Oto miejscem szczególnie wyróżnionym jest środek diagramu, który oznaczyłem kółkiem. Przecina się w nim aż 5 odcinków: BEJ, RL, CN, DFK i IHG. Miejsce przecięcia leży w pobliżu środka spirali przechodzącej przez punkty J, H, F, E, G, L, M, D, C, B, R, S, P, I.
Jeśli przyjąć, że lewoskrętna spirala jest schematycznym obrazem naszej Galaktyki widzianej od strony jej północnego bieguna, to hipotetyczny obserwator (autor analizowanej serii) znajdowałby się nad północną półkulą galaktycznego dysku. Jednakże nie nad jej środkiem (tzn. nie nad środkiem spirali, oznaczonym przeze mnie jako T) lecz nad punktem ⨀ odpowiadającym środkowi diagramu. Jego odległość od płaszczyzny rówmika galaktycznego wyznacza odcinek łączący środek diagramu ⨀ z punktem A. Odległość ta jest więc tego rzędu co promień Galaktyki.
Tak przedstawiają się podstawowe wyniki interpretacji omawianej serii liczb, której pochodzenie jest następujące:
Szeregu 18 liczb (5 — 8 — 4 — …) nie znajdziemy w żadnej z publikacji dotyczącej „radioech Störmera”. Jedyne źródło — to poemat Mickiewicza „Pan Tadeusz”. Wypisujemy pierwsze dwa zdania słów Wieszcza z inwokacji (Litwo, ojczyzno moja —) i zliczamy ilość liter w poszczególnych słowach. Liczby te wypisujemy w tej samej kolejności. Jedynie piątą z kolei liczbę, odpowiadającą wyrazowi „jesteś”, zmniejszamy o 1, tak że zamiast 6 przyjmujemy 5. Jest to wprawdzie operacja może mało elegancka, ale za to niezwykle opłacalna; można zresztą założyć, że Mickiewicz napisał pierwotnie „ty śjest” a redakcja, nie rozumiejąc zaszyfrowanego tekstu, ten fragment zmieniła.
W dalszym ciągu listu do redakcji Autor wyraża pełną akceptację dla równie celowych i sensownych badań radioech Störmera jak i entuzjastów latających spodków, kończąc cytatą z Kanta, że „człowiek poznaje świat nie w jego obiektywnej postaci, lecz poprzez wytwory własnego umysłu — szukając porządku i przyczynowości w rzeczach samych w sobie”.
| Copyright © „Urania — Postępy Astronomii” webmaster: Marek Gołębiewski |