Urania-Postępy Astronomii
„U–PA” nr 2/2004
Urania-Postępy Astronomii Urania-Postępy Astronomii



   Po 122 latach Wenus ponownie
  na tarczy Słońca


Tadeusz Jarzębowski


W „Uranii” 6/2003 — w artykule dotyczącym kongresu Unii Astronomicznej w Sydney — wspominaliśmy o związanym z historią Australii wydarzeniu z roku 1769, jakim było przejście Wenus przed tarczą Słońca. Otóż w roku bieżącym nadarza się kolejna okazja obejrzenia tego zjawiska


Rys. 1
Rys.1 Wenus widoczna na tle tarczy Słońca. Klisza z 6 grudnia 1882 r.
Gdyby orbity Merkurego i Wenus leżały w płaszczyźnie, w jakiej Ziemia obiega Słońce, planety te pojawiałyby się na jego tarczy przy każdej koniunkcji dolnej. Ale nachylenie ich orbit do płaszczyzny ekliptyki (7° i 3°,4) sprawia, że Merkuremu przydarza się to 13 do 14 razy na stulecie (ostatnie 7 maja 2003 r.), natomiast Wenus znacznie, znacznie rzadziej. W XX w. „nie gościła ona” w ogóle na tarczy Słońca, natomiast w wieku XXI nastąpi to dwa razy: 8 czerwca 2004 i 6 czerwca 2012 r.

    Wenus na tarczy Słońca to zjawisko bardziej efektowne niż przejście Merkurego. Jest to planeta większa i w okresie koniunkcji dolnej bliższa — zatem jej obraz wyraźnie większy.
Rys. 1 to kopia jedynej kliszy, jaka zachowała się z roku 1882. Podobny widok — Wenus na południowej stronie tarczy Słońca — ujrzymy w tym roku. Dokładne liczby dla 8 czerwca: średnica kątowa Wenus 0',97 — Słońca 31',5. Zatem wymiary tarczy Wenus to 3% tarczy Słońca.


Rys. 2
Rys.2 Zjawisko przejścia Wenus przed tarczą Słońca w dniu 8 czerwca 2004 r. Rejony widzialności

    Tegoroczne zjawisko trwać będzie nieco ponad 6 godzin; początek o 5h 20m, koniec o 11h 24m czasu uniwersalnego*, tj. od 7h 20m do 13h 24m obowiązującego latem czasu wschodnioeuropejskiego. Zjawisko jest dostępne do obserwacji wszędzie tam, gdzie w tym czasie jest Słońce nad horyzontem.

    Na
rys. 2 mapa powierzchni naszej planety z informacjami o widoczności zjawiska. Dla Europy sytuacja korzystna: w czerwcu, między 5h a 11h TU, Słońce wszędzie nad horyzontem — pytanie tylko, czy dopisze pogoda. W Afryce o błękit nieba łatwiej, ale mieszkańcy pobrzeża Atlantyku ujrzą wschodzące Słońce już z planetą Wenus na jego tarczy. Na wschodzie Azji Słońce schowa się pod horyzont, zanim Wenus zakończy wędrówkę po jego tarczy. W Australii skromne możliwości. O godzinie 5 TU na zegarach w Sydney już 15; tam zima, dzień krótki, dwie godziny później zajdzie Słońce — obserwowalny więc będzie tylko początek zjawiska. Na półkuli zachodniej też nieciekawie. O tejże 5 TU w Ameryce Północnej i Południowej noc — początku
Przejścia Wenus przed tarczą Słońca
7XII1631  +0,96    C           8XII2125  -0,76    D
4XII1639-0,54D 11VI2247-0,73A
6VI1761-0,60A 9VI2255+0,52B
3VI1769+0,64B 13XII2360+0,64C
9XII1874+0,85C 10XII2368-0,86D
6XII1882-0,65D 12VI2490-0,78A
8VI2004-0,66A 10VI2498+0,47B
6VI2012+0,59B 16XII2603+0,53C
 11XII2117+0,74C 13XII2611-0,96
Liczby podają najbliższą odległość między trasą Wenus a centrum Słońca; wyrażona jest ona w ułamkach promienia jego tarczy; znak plus oznacza, że przejście ma miejsce na północnej, znak minus — na południowej stronie tarczy Słońca (por. rys. 3)
zjawiska nikt nie zobaczy; natomiast końcowe fazy będzie można obserwować w rejonach wschodnich obu kontynentów. Wreszcie w Kalifornii, Meksyku czy na południu Argentyny zjawisko widoczne tylko w telewizji.

    A jak w rejonach okołobiegunowych?

    Na początku czerwca deklinacja Słońca około +23°. Na półkuli północnej, powyżej równoleżnika 67°, Słońce bez przerwy nad horyzontem — polarny dzień. Całe zjawisko przesuwania się Wenus po tarczy Słońca można więc tam obserwować bez względu na długość geograficzną, a więc tak w Kanadzie, jak i na Syberii. No a w rejonach bieguna południowego, na Antarktydzie — oczywiście polarna noc.

    I jeszcze ciekawostka dotycząca bardzo nietypowego wariantu obserwowania tego zjawiska. Na mapce zaznaczono wybraną dla przykładu miejscowość Wrigley, leżącą na północy Kanady na szerokości geograficznej 63°. To jeszcze przed kołem


Rys. 3
Rys.3 Linie ukazują trasy przesuwania się Wenus po tarczy Słońca dla zjawisk od 1761 do 2125 r. Dla przejścia z roku 1882 (rys. 1) zaznaczono najmniejszą odległość planety od środka tarczy
podbiegunowym, tu Słońce zawsze wschodzi i zachodzi, ale czerwcowa „noc” jest tu krótka, a Słońce tylko około 4° pod horyzontem. Otóż gdy Wenus pojawi się tam na tarczy Słońca (znajdującego się na wysokości 3°), będzie to jeszcze wieczór, 7 czerwca. Następnie schowa się ono pod horyzont wraz z obrazem Wenus na swej tarczy i wkrótce pojawi się ponownie, rankiem 8 czerwca. Gdy planeta zakończy swą wędrówkę po tarczy Słońca, będzie ono już 4° nad horyzontem. Tak więc początek zjawiska obserwuje się przed północą jednego dnia, potem przerwa i kontynuowanie obserwacji dnia następnego.


* * *

    W tabeli podane są zjawiska przejść Wenus przed tarczą Słońca, jakie następowały od wieku XVII i nastąpią do wieku XXVII. Spoglądając na daty, zauważa się, iż pojawia się tu 243-letnia okresowość. I tak historyczne zjawisko z roku 1769 — obserwowane przez kapitana Jamesa Cooka — będzie miało swoją „powtórkę” w roku 2012, a następnie w latach 2255 i 2498. Podobnie zjawisko tegoroczne skorelowane jest z rokiem 1761, a następnie z latami 2247 i 2490. Obecnie występują cztery związane z tą 243-letnią okresowością grupy; w tabeli oznakowano je litrami A, B, C, D. Dla każdej z tych czterech grup ukazano na
rys. 3 trasy dwóch przejść (odległych w czasie o 243 lata). Jak widać, trasy te są dość zbliżone. Niemniej jednak z danych w tabeli wynika, że występuje systematyczne ich przemieszczanie. Ale to już temat na przyszłe stulecia — tymczasem spodziewamy się bezchmurnego nieba w dniu 8 czerwca tego roku.

Doc. Tadeusz Jarzębowski jest emerytowanym nauczycielem akademickim Uniwersytetu Wrocławskiego. Za zasługi dla popularyzacji astronomii został uhonorowany Medalem im. prof. Włodzimierza Zonna

© "Urania-Postępy Astronomii"
webmaster: Marek Gołębiewski