URANIA — Postępy Astronomii o n l i n e
archiwum
U-PA 3/2005
 W numerze:
cały artykuł· Albert Abraham Michelson — czło-
  wiek, który świat nauczył mierzyć
Tomasz Kardaś
cały artykuł· Księżyce (?) wokół planetoid
T. Zbigniew Dworak
· Fotometria milimagnitudowa tranzytów
  planet
S. Kozłowski, A. Szary, M. Zub,
       G. Melikidze, K. Maciesiak, J. Gil
w kolorze:
· VLT i VLTI
· Galeria Uranii
rozmaitości:
· Teleskop kosmiczny zobaczył planety
  pozasłoneczne
· Leje zapadliskowe na Terra Meridiani
· Gromada kulista pełna zagadek
· Supergromada gwiazd w naszej
  Galaktyce
· Zanim powstały gwiazdy
w kraju:
· Nowości z Kielc
· XXI Seminarium PKiM
In memoriam:
· cały artykułProfesor Robert Głębocki 1940–2005
galeria obiektów NGC:
· NGC 2261; NGC 2264; NGC 2359
poradnik obserwatora:
· cały artykułInteresujące obiekty: Kompas,
  Koziorożec, Kruk
astronomia w szkole:
· Znajdźmy też trochę czasu na historię
kalendarz astronomiczny 2005:
· cały artykułlipiec – sierpień
recenzje:
· Owen Gingerich, Książka, której nikt
  nie przeczytał
astronomia i muzyka: cały artykuł
· Michael Stearns i jego muzyka
relaks z Uranią:
· Krzyżówka
ciekawe strony internetowe
 Na okładce:
duża wersja okładki
Obraz centralnej części mgławicy Krab, który powstał przez nałożenie obrazów uzyskanych teleskopem kosmicznym Hubble’a w świetle widzialnym (barwy czerwone) i teleskopem kosmicznym Chandra w promieniowaniu rentgenowskim (barwy niebieskie). Pulsar w Krabie, dobrze znana, rotująca z szybkością 30 obrotów na sekundę gwiazda neutronowa, znajduje się w środku obrazu. Jak kosmiczne dynamo pulsar napędza zarówno optyczne, jak i rentgenowskie promieniowanie mgławicy, przyśpieszając cząsteczki naładowane i powodując świecące dżety promieniowania X. Struktury pierścieniowe są obszarami świecącymi w promieniowaniu X, gdzie wysokoenergetyczne cząsteczki wpadają gwałtownie w materię mgławicy. Najbardziej wewnętrzny pierścień ma średnicę ok. 1 roku światła. Pulsar powstał w wyniku eksplozji supernowej obserwowanej w gwiazdozbiorze Byka w roku 1054. Centralne części gwiazdy zapadły się, tworząc gwiazdę neutronową o średnicy ok. 10 km i masie trochę większej od masy Słońca, czyli obiekt o gęstości jądra atomowego. Reszta materii gwiazdy rozproszyła się (i ciągle rozprasza), tworząc znaną mgławicę.

Szanowni i Drodzy Czytelnicy,

Interferometria, jako technika badawcza, zdobywa coraz szersze pola zastosowań w astronomii. Poza eksperymentami mającymi na celu wyznaczenie średnic gwiazd (od roku 1921), technika ta została najpierw zastosowana w radioastronomii w latach 70. ub. wieku do równoczesnych obserwacji wybranego radioźródła kilkoma radioteleskopami i następnie „syntetyzowania” zebranych danych w jeden obraz o dużej rozdzielczości kątowej. Nasi Czytelnicy znają termin VLBI, czyli interferometrię na bardzo długich bazach. Dzięki tej technice możliwe jest tworzenie wirtualnych radioteleskopów o średnicach wielu tysięcy kilometrów, większych nawet od średnicy Ziemi. W dziedzinie optycznej ta sama technika możliwa była do zastosowania dopiero wtedy, gdy wynieśliśmy teleskopy na szczyty gór w warunki spokojnej atmosfery, która nie zakłócała frontu przychodzącej do nas fali świetlnej i dawała w ten sposób możliwość powstania obrazu interferencyjnego gwiazdy z obrazów utworzonych przez różne teleskopy. Na falach radiowych spełnić ten warunek było dużo łatwiej. Największy na świecie taki interferometr optyczny zaczyna właśnie pracę w Chile, w Obserwatorium ESO na Mt Paranal. Od samego początku idei budowy tego teleskopu zakładano, że będzie to teleskop wykorzystujący zjawisko interferencji do tworzenia obrazów gwiazd o bardzo dużej rozdzielczości kątowej. Zbudowano więc 4 teleskopy o średnicy 8 m. Razem zbierają tyle światła, ile zbierałby teleskop o średnicy 16 m. Tworzą instrument, który nazywa się „Bardzo Duży Teleskop”, czyli VLT. Ale gdy teleskopy te będą pracować w systemie interferometrycznym, czyli jako VLTI, to dadzą obraz z taką rozdzielczością, jaką dawałby teleskop o średnicy ok. 200 m, czyli z rozdzielczością niezwykle wielką, dającą szansę dostrzeżenia nieznanych dotychczas szczegółów struktur ciał niebieskich. Dziś nie wyobrażamy sobie poszukiwania pozasłonecznych planet wielkości Ziemi bez zbudowania kosmicznego interferometru, trwają intensywne prace nad takim instrumentem. A wszystko zawdzięczamy pracom i odkryciom Alberta Michelsona, rodem ze Strzelna na Kujawach. O tym genialnym Fizyku i jego dokonaniach pisze na naszych łamach Tomasz Kardaś, nauczyciel fizyki i astronomii w Liceum Ogólnokształcącym w Strzelnie.

W kolejnych artykułach poruszamy problem satelitów planetoid, struktury powierzchni Marsa i obserwacji planet pozasłonecznych za pomocą instrumentów klasy amatorskiej. Astronomowie z Zielonej Góry pokazują nam, niejako od kuchni, jak dokonali obserwacji tranzytu planety HD 209458b teleskopem o średnicy 35 cm. A planeta TrES została odkryta wokół gwiazdy 11,7 wielkości gwiazdowej za pomocą teleskopów o średnicy 10 cm! Wielka to zachęta dla polskich Miłośników Astronomii, którzy dysponują już przecież teleskopami podobnej wielkości i całkiem dobrymi kamerami CCD.

W Astronomii w szkole Juliusz Domański odwołuje się do historii astronomii i przypomina szereg faktów, które doprowadziły do współczesnego stanu wiedzy astronomicznej i proponuje też pewną refleksję nad zasadnością niektórych spostrzeżeń i wniosków.

Niestety przyszło nam żegnać (w In Memoriam) jednego z wybitnych polskich astronomów, byłego Prezesa Polskiego Towarzystwa Astronomicznego, byłego rektora Uniwersytetu Gdańskiego i Ministra Edukacji Narodowej RP, nieodżałowanego, serdecznego Kolegę, prof. Roberta Głębockiego, który zmarł po długiej chorobie 21 lutego 2005 r.

Jak zwykle wiele jest doniesień o najnowszych odkryciach, wskazówki dla obserwatorów o ciekawych obiektach, recenzja „książki, której nikt nie przeczytał”, felieton muzyczny, krzyżówka itp.

Życzę Państwu przyjemnej lektury i pogodnego nieba

Andrzej Woszczyk
Toruń, w marcu 2005 r.
© „Urania — Postępy Astronomii”
webmaster: Marek Gołębiewski